Przejdź do treści

Dlaczego potrzebujesz speca od wizerunku?

Przestrzeń publiczna to miejsce, które zostało pozbawione nie tylko od etycznych wzorców zachowań, ale niestety od jakichkolwiek zasad. Szczególnie w obrębie komunikacji w polityce czy korporacjach liczy się przede wszystkim bezwzględne dążenie do celów.
Powiedzeniem, które doskonale odzwierciedla stan dzisiejszej polityki jest – “cel uświęca środki”. O ile wieki temu, jeszcze w antycznej Grecji, prowadzenie sporów politycznych oparte o erystykę i etykę było uznawane za sztukę, o tyle dziś możemy o tym zapomnieć.

Styl współczesnej dyskusji toczonej w przestrzeni publicznej diametralnie różni się od tego opartego na antycznych ideałach przepełnionych wartościami oraz przede wszystkim etyką. Z drugiej strony w drodze do realizacji swoich celów, czy to politycznych, czy zawodowych, liderzy wciąż chętnie wdrażają mechanizmy i chwyty erystyczne znane od stuleci, w tym te antyczne. Współczesny świat przynosi również znaczącą zmianę w aspekcie oceny moralności zachowań, także w komunikacji. Ludzie deklarują, że nie popierają zachowań niemoralnych czy nieuczciwych, ale kiedy korzystamy na nich, nie potępiamy ich aż tak jednoznacznie. Co to oznacza w przestrzeni komunikacji z wyborcami? Otóż zachowania uznajemy za szczególnie krzywdzące, gdy to my ich doświadczamy – trudniej przychodzi nam wyrażanie empatii gdy dana sytuacja nie dotyczy nas personalnie. Jeśli wiążąca część wyborców ma poczucie, że ich sytuacja się poprawia i nie dzieje im się osobiście krzywda pomimo niemoralnych zachowań – wszystkie chwyty dozwolone. Wszystkie, czyli jakie?

Otóż nie tylko zabiegi erystyczne, ale też podsłuchy, manipulacje, zarządzanie newsami, czarny PR czy nawet prowokacje dziennikarskie lub podsłuchy nie są niczym odosobnionym. Wystarczy wspomnieć, że największa afera podsłuchowa w Stanach Zjednoczonych Watergate wymusiła decyzję prezydenta Richarda Nixona, który zrezygnował z urzędu. Dopiero kilka lat po aferze Watergate 4 na 10 zapytanych o nią Amerykanów mówiło, że to, po prostu, polityka i tak postępują przedstawiciele wszystkich partii…

Czas odrobić lekcję z komunikacji, bo raz nadszarpnięte zaufanie opinii publicznej trudno odbudować.