Przejdź do treści

Prawo na drugim planie. Kto ma strategię ten ma rację.

W codziennym życiu publicznym trwa rozgrywka, pełna nieczystych zagrań i zachowań wątpliwych moralnie. Wszystko to w drodze do realizacji celów, nawet wbrew prawu. Liczy się vox populi, czyli to, co o Tobie sądzi społeczeństwo. Zarządzaj tym świadomie, Twoim oponenci już to robią.

Dlaczego rację przyznaje tłum, nie sąd?

Żyjemy w społeczeństwie instant – wszystko dzieje się w zawrotnym tempie. Akcja wywołuje reakcję. Każde wydarzenie społeczne – o większej lub mniejszej randze, a w przypadku osób o eksponowanych stanowiskach, każda wypowiedź lub gest, a nawet sposób ubierania czy styl bycia mogą być szeroko komentowane. Na to należy być przygotowanym.

O ocenie Twoich działań i wiarygodności Twojej osoby decyduje nie to, czy masz rację, ale to, co pomyślą i powielają w swoich opiniach ludzie na bazie powierzchownych przesłanek lub przekazów medialnych. Przypomnij sobie największe afery z udziałem polskich polityków. Czy pamiętasz dokładnie, kto miał rację? Czy wiesz, jaki przebieg miały sprawy sądowe i jaki był ich finał? No właśnie. Dla opinii publicznej liczy się tempo dostarczenia informacji i jednoznaczny osąd. Ferowanie wyroków przychodzi nam błyskawicznie i z łatwością. Poszukiwanie prawdy jest trudniejsze.

Media - czwarta władza, która może Cię zrujnować

To, co myślą ludzie opiera się na przekazie medialnym i wykreowanym publicznie wizerunku. Ten z kolei budowany jest często bardzo powierzchownie i na uproszczeniach, niesprawiedliwych ocenach, uogólnieniach. Branża dziennikarska w ostatnich dziesięcioleciach zalicza drastyczny zjazd jakościowy i dziennikarzy z krwi i kości, mogących pochwalić się odpowiednim warsztatem, ale też etyką zawodową jest coraz mniej. Media lokalne i ogólnopolskie pełne są dziś tzw. mediaworkerów, czyli osób, których zadaniem jest w błyskawicznym tempie przygotować krótkiego newsa i wypuścić go w świat – na stronę www i/lub social media. Często podstawą do stworzenia artykułu jest jeden gest, zdjęcie, niefortunny cytat, plotka, post na social mediach, mem. Do rzadkości należy weryfikacja źródeł i rzetelność. Liczy się statystyka kliknięć.

Co to oznacza w praktyce? Jeśli w świat pójdzie nieprawdziwa informacja, oczerniająca Cię, wpływająca na Twoje dobre imię czy zwyczajnie niezgodna z prawdą – możesz być w tarapatach. Jaką przyjmiesz strategię? Będziesz sprawiedliwości dochodził w sądzie? O końcowym wyroku media już zapomną, ich łamy ozdobią kolejne krzykliwe afery, clickbaitowe, niesprawiedliwe tytuły, bo cykl życia newsów w pędzącym społeczeństwie informacyjnym, jest coraz krótszy.

Twoje funkcjonowanie w przestrzeni publicznej wymaga odpowiedniej strategii komunikacji. Kto ma media, ten ma władzę. Tu zaczyna się moja rola jako ważnego wsparcia w codziennych działaniach.