Przejdź do treści

Wszystkie chwyty dozwolone, czyli tęsknota za etyką

Przestrzeń publiczna to miejsce, które zostało pozbawione nie tylko od etycznych wzorców zachowań, ale niestety od jakichkolwiek zasad. Szczególnie w obrębie komunikacji w polityce czy korporacjach liczy się przede wszystkim bezwzględne dążenie do celów.
Komunikacja w przestrzeni publicznej, bez względu na to gdzie się odbywa – czy w przestrzeni social mediów, czy jest to wystąpienie przed publiką, wymaga drobiazgowego przygotowania koncepcyjnego. Wszystkie ważne stanowiska, role zdobywa się dobrą komunikacją i strategią dobraną do przestrzeni, w której się funkcjonuje.

Trudno zakładać, że sama merytoryka lub szlachetne działanie się obroni – to idealistyczne podejście nie ma zbyt wiele wspólnego z rzeczywistością. Faktycznie, na co dzień liczy się, niekoniecznie to, co zrobiłeś, ale co pokazałeś i jak o tym opowiedziałeś. Nawet czynione dobro wielokrotnie dzieje się w jednym zasadniczym celu – dla poprawy lub budowania wizerunku.

Twoje działanie na co dzień wymaga tak wysokiego poziomu skupienia i intensywności, że niewątpliwie nie masz czasu na nietrafione ruchy. Potrzebujesz schematu, który pozwoli w pozytywny sposób ograć w przestrzeni medialnej Twoje sukcesy, ambitne plany lub co równie ważne – przypudrować popełnione błędy. Musisz mieć świadomość, że budowanie wizerunku jest zajęciem na wiele godzin tygodniowo i nie można robić z doskoku. Takie podejście może się źle skończyć. Praca, jaką masz do wykonania wymaga systematyczności i uporządkowania. Działając w pojedynkę, popadniesz w chaos, a brak kontroli to prosta droga do problemów. Aby wejść na wyższy poziom i skutecznie komunikować się z otoczeniem, potrzebujesz konkretnej drogi wytyczonej dzięki wiedzy i doświadczeniu. Bez tego nie ruszysz z miejsca. Jest to najbardziej pożądane w sytuacjach kryzysowych, kiedy trudno zachować zimną krew, a liczy się przede wszystkim konsekwentnie realizowany plan.